Kasia & Michał – Nowy Wiśnicz 2022

Kasia & Michał – Nowy Wiśnicz 2022

Pozwolicie, że zaczniemy tę opowieść całkiem od środka?
Tak tylko na parę analogowych kadrów złapanych między obiadem a deserem
parę metrów od restauracji?
A zaraz później przeniesiemy się do spokojnego poranka, gdy jeszcze czas płynął powoli
i nic nie zapowiadało pięknych emocji, jakie przyszły później…

A teraz już zacznijmy spokojnie i po kolei…

Monika & Jakub – ślub w górach i wesele w Owczarni

Monika & Jakub – ślub w górach i wesele w Owczarni

Ta historia zacznie się za chwilkę całkiem od środka, ale niech parę kadrów uchwyconych na dwóch rolkach filmu światłoczułego będzie wstępem do całości – przenieśmy się od razu w serce Beskidu – na wzgórze powyżej Węgierskiej Górki, gdzie w towarzystwie przechodzącego akurat stada owiec, psa pasterskiego, który uznał, że dzieje się coś ciekawego i postanowił wziąć w tym udział, pary pięknych koni przyglądających się z daleka będziemy świadkami pięknego wydarzenia.
Monika i Jakub złożyli sobie ślub miłości.
Przejdźmy też za nimi do samej Owczarni – miejsca, gdzie w zimie nadal mieszkają te urocze, puchate stworzenia, a od wiosny do jesieni odstępują miejsca radującym się i bawiącym ludziom.
Cały czas wesela towarzyszyła nam wspaniała, żywa muzyka w wykonaniu This Cover Band.

Nabraliście apetytu na pełną opowieść? Pora na kubek dobrej kawy i wygodny fotel. Zaczynamy!

Patrycja, Grzegorz i ich ślub i wesele Przyborowo 11

wesele przyborowo 11

Patrycja, Grzegorz i ich ślub i wesele
Przyborowo 11

Ta historia ma kilka początków.
Umieściłem wskazówkę w miejscach, gdzie się zaczyna.
Na to wygląda, że ta historia ma tylko początki.
Ma też cichego bohatera.
Loki, bo o nim mowa, pojawiał się w najważniejszych momentach,
jednocześnie jakby zupełnie je ignorując.
Przy okazji dowiedziałem się też czegoś o sobie – chyba lubię robić zdjęcia.
Tak. Będzie ich tutaj sporo, chyba właśnie dlatego, że je lubię.
Tak, sporo z nich bardziej pokazuje atmosferę tych dni, niż wydarzenia.
Mam nadzieję, że spodoba się Wam ta podróż.
Zapraszam do lasu. Do kilku domów w nim skrytych.
Do przestrzeni, w której para fajnych ludzi umieściła jeden ze swoich początków.
Chyba warto zrobić sobie dobrą kawę, włączyć ulubioną muzykę i bez pośpiechu wejść w tę historię.


Bym zapomniał – na początku znajdziecie analogową wersję zdarzeń – paręnaście skanów z czarnobiałych filmów naświetlonych średnioformatowym aparatem pamiętającym poprzednie stulecie.

Cieszę się, że udało Ci się dotrzeć tutaj.
Poniżej czeka niespieszna opowieść o tych pięknych paru dniach wśród lasów.
Zapraszam!